Walczący w Ekstraklasie Śląsk Wrocław powoli szykuje się na zimową przerwę, do rozegrania mając jeszcze jedno spotkanie, z GKS-em Bełchatów. Nadal grać będą jednak zagraniczne kluby.

Cztery mecze trwała passa lokalnego ekstraklasowicza bez wygranej. Drużyna przełamała się jednak w przedostatniej kolejce tej jesieni, wygrywając na wyjeździe z czerwoną latarnią ligi, Zawiszą Bydgoszcz.

Jedynego gola spotkania ustrzelił w 86. minucie Sebastian Mila, korzystając z asysty Flavio Paixao, a w składzie wrocławian pojawił się także nieobecny od pięciu miesięcy Marco Paixao.

Spotkanie raczej nie było imponujące pod względem tempa, ale dało Śląskowi upragnione przełamanie i komplet punktów, dzięki czemu na jeden mecz przed końcem rundy zespół ma w garści fotel wicelidera.

slask-wroclaw

Trener Pawłowski przyznał, że pierwsza połowa spotkania nie była powalająca, ale z każdą upływającą minutą w drugiej połowie okazywało się, że to jego piłkarze są lepiej przygotowani fizycznie do pojedynku niż zespół Mariusza Rumaka, byłego trenera Lecha Poznań.

„W drugiej części gry byliśmy zespołem lepszym. Motorycznie też jesteśmy lepsi od Zawiszy. Było widać, że zaczęły się tworzyć coraz większe przestrzenie na boisku, mieliśmy coraz więcej miejsca w pomocy”, ocenił szkoleniowiec.

Bardzo cieszyć może także powrót Marco Paixao, brata Flavio, który w trakcie treningów przedsezonowych doznał pechowego złamania kości strzałkowej.

Chociaż jego występ można uznać za rozgrzewkę, to nawet teraz widać było przebłyski geniuszu trzydziestoletniego napastnika, który dwukrotnie zagroził bramce Zawiszy, za każdym razem przegrywając jednak pojedynek z solidnym Grzegorzem Sandomierskim.

Paixao na pewno pojawi się w trakcie ostatniego spotkania jesieni, które Śląsk rozegra u siebie. Rywalem będzie niespodzianka tego sezonu, GKS Bełchatów, obecnie ósma drużyna w tabeli.

Śląsk nie może jeszcze być pewny utrzymania swojej pozycji, bowiem znajduje się jeszcze w zasięgu trzech drużyn, Lecha, Wisły Kraków oraz Jagiellonii Białystok. Do zapewnienia sobie tytułu wicemistrza jesieni wystaczy remis z GKS-em, ale piłkarze na pewno będą chcieli sięgnąć po pełną pulę punktów.

Spotkanie z bełchatowianami zaplanowano na piątek o godzinie 20:30, po czym oba zespoły zakończą jesienną rywalizację. Wznowienie rozgrywek nastąpi dopiero w połowie lutego.

W tym czasie można jednak będzie śledzić rozgrywki innych lig, w tym największych rozgrywek europejskich, które mają o wiele krótsze przerwy lub kontynuują grę.

Stale prowadzone będą rozgrywki Premier League, gdzie występuje zresztą kilku Polaków. Szczególnie pracowity będzie dla piłkarze okres świąteczny, kiedy na przestrzeni niespełna dwóch tygodni rozegrają oni po cztery mecze.

Będzie to ważny czas dla zespołów West Ham oraz Southampton, utrzymujących obecnie trzecie i czwarte miejsce w tabeli. Drużyny będą musiały bronić swoich pozycji przed zakusami gigantów, takich jak Manchester United czy Liverpool, a szacunki bukmacherskie na ligę angielską każdemu dają pewne szanse na wygraną.

Krótka przerwa szykuje się w rozgrywkach hiszpańskiej ekstraklasy, gdzie piłkarze ostatnią tegoroczną kolejkę rozgrają w dniach 19-21 grudnia. Mecze siedemnastej kolejki zostaną rozegrane tuż po Nowym Roku, w dniach 3-5 stycznia.

Kibiców na dodatek czeka gratka w postaci spotkania dobijającej się do czołówki Valencii z prowadzącym w tabeli Realem Madryt.

Podobna przerwa szykowana jest także w lidze włoskiej, gdzie rozgrywki zostaną wznownione 6 stycznia. Natomiast w niemieckiej Bundeslidze przerwa ligowa będzie dłuższa, trwająca aż do końca stycznia.