Pisząc o bolkowskim epizodzie niemieckiego feldmarszałka Waltra von Brauchitscha we wstępie nadmieniłem, że w związku z naszym miastem pozostają również inne, niekoniecznie dobrze w dziejach Europy zapisane osoby. Obecnie niestety nie mieszkam w Bolkowie, ale czuję się jego pełnoprawnym obywatelem, choć bywają chwile, gdy zaczynam wątpić w tę pełnoprawność. Jednak nie o lokalnych kwestiach prawnych chciałbym dyskutować. Trochę mi „nieswojo”, gdy uświadamiam sobie, że stoję w jednym rzędzie bolkowskich obywateli, do miana których przed 70 laty zostali honorowo nominowani: najwyższej rangi pruski zasłużony oficer i austriacki kapral w armii niemieckiej z okresu I wojny. Pierwszy, Paul von Hindenburg, był prezydentem Rzeszy Niemieckiej, drugi natomiast, uważany dziś za jednego z dwóch największych demonów XX wieku, był niemieckim kanclerzem, który 10 maja 1933r. wystosował do ówczesnej rady miejskiej pismo następującej treści:

„Nadanie mi honorowego obywatelstwa miasta Bolkowa napełnia mnie prawdziwą radością. Przyjmuję ten zaszczyt i dziękując radzie miejskiej, pragnę życzyć miastu Bolków, aby kwitło i rozwijało się …” ku chwale III Rzeszy zapewne. „Z niemieckim pozdrowieniem – Adolf Hitler.”

Tak, to ten sam Hitler, który jest sprawcą niezliczonych ludzkich nieszczęść na całym świecie, wpisał się na listę honorowych obywateli Bolkowa, właściwie tamtego Bolkenhain, którego mieszkańcy wyjątkowo podatni byli na oddziaływanie narodowo – socjalistycznej ideologii.

Ciekawe ile jeszcze tak sensacyjnych informacji uda mi się znaleźć podczas porządkowania bolkowskich archiwaliów?!

Roman Sadowski