Gdy Bolków Bolkenhain nazywano.
Początki Muzeum Regionalnego na Zamku w Bolkowie

W zasadzie żadne słowa, które tytułem powitania chciałbym do Państwa skierować, nie oddadzą tej satysfakcji i wewnętrznego zadowolenia, które ogarnia mnie, gdy stoję przed tak dostojnym gremium. Nie mniej pozwolę sobie wyrazić moje podziękowanie wszystkim, którzy są pomysłodawcami tego nadzwyczajnego spotkania i tej niezwykłej wystawy.

Obchodzone dziś wspólnie święto skłania mnie do szeregu refleksji, którymi chciałbym się z Państwem podzielić. Wszystkie odnosić się będą do tego momentu w naszej historii lokalnej, z którego pochodzą prezentowane tuż obok obrazy. Chciałbym Wam, Drodzy Słuchacze, dokonując przeglądu przez szeroką gamę przedwojennych stowarzyszeń, związków i zrzeszeń, ukazać bogactwo życia towarzyskiego i kulturalnego przedwojennego Bolkowa. Zanim to jednak uczynię, pragnę uświadomić Was, Drodzy Goście, o randze i znaczeniu miejsca, w którym się dziś spotkaliśmy i mniemam, że ułatwi Wam to właściwe wyczucie klimatu lat okresu międzywojennego i pozwoli oczyma wyobraźni wzmocnionej konkretnym obrazem powędrować – rozpoczynając spacer od bolkowskiego zamku – ulicami Bolkowa, jakiego dotąd nie znaliśmy.

Trudno dziś dokładnie ustalić datę powstania tego sławnego zamczyska, które użyczyło nam swoich murów do urządzenia tu wystawy. Jest jednak pewne, że zanim powstało miasto, wzniesiono tutaj murowaną wieżę. Niemiecki kronikarz z XVIII wieku, Benjamin Gottlieb Steige, podaje legendarną datę budowy wieży, którą miałby być 645 rok. Obiektywnie trzeba jednak stwierdzić, że wieże o takim kształcie, w jakim obecnie ją podziwiamy, pojawiły się we Francji około połowy XIII wieku. Wokół wieży zbudowano inne budynki i, co znajduje potwierdzenie w zachowanych dokumentach, już w 1277r. zamek pełnił przypisane tego rodzaju budowlom funkcje. Gdy kolejne stulecia odchodziły w mrok historii, znaczenie militarne zamku zmniejszało się aż do momentu, gdy jego strategiczne funkcje ustąpiły miejsca walorom turystycznym, dla których już od ponad stu lat przybywają na zamek tysiące turystów rocznie. Ważną datą w najnowszej historii zamku był 10 marca 1913r., kiedy to ówczesny burmistrz Bolkowa, Feige, zainicjował powołanie do życia Verein für Heimatpflege – Bolkowskiego Towarzystwa Regionalnego. Jego kierownictwo spoczęło w rękach ówczesnego dyrektora Mechanische Weberei, Kocha. Pierwszym ważnym zadaniem postawionym przed zarządem towarzystwa było stworzenie Heimatmuseum – Muzeum Regionalnego. Pomieszczenia dla muzeum znaleziono w starej siedzibie władz powiatowych, gdzie w czterech pokojach urządzono wystawę broni, izbę chłopską, izbę cechową oraz gabinet zabytków przyrody. Największy udział w tworzeniu muzeum miał starszy wachmistrz Hermann Göthert, który dotąd swoje zbiory przechowywał na strychu bolkowskiego ratusza. Kierownikiem muzeum, był początkowo kościelny Donix. Po siedmiu latach funkcjonowania Verein für Heimatpflege odstąpiło zajmowane izby muzealne urzędowi finansowemu. Krótko potem zrodziła się myśl pozyskania dla celów towarzystwa bolkowskiego zamku. Podczas gdy muzealne przedmioty leżały spakowane w skrzyniach, rozpoczęto negocjacje ze wszystkimi kompetentnymi, państwowymi i komunalnymi władzami, które skończyły się pełnym sukcesem, bowiem otrzymano zgodę na przebudowanie Frauenhaus – Domu Niewiast na zamku bolkowskim dla potrzeb turystycznego schroniska i Heimatmuseum. Otwarcie Jugendherberge – Schroniska Młodzieżowego mogło nastąpić już 23 lipca 1922. Na schronisko przypadały dwa pokoje na parterze Frauenhaus z trzydziestoma miejscami noclegowymi. Remont pozostałych pomieszczeń Domu Niewiast ukończono definitywnie wiosną 1923r., a 6 maja tegoż roku nastąpiło otwarcie nowych pomieszczeń Heimatmuseum. Bezpośrednio nad Schroniskiem Młodzieżowym znalazły się izby: cechowa i chłopska. Na najwyższym piętrze Domu Niewiast znajdował się arsenał dawnej broni. Tutaj umieszczono świadectwa minionych wojen, od niekształtnych wałów armatnich poprzez broń iglicową (strzelby), szable, włócznie, kamienne i żelazne kule, obozowe proporce, chorągwie mieszczańskie i cechowe na pamiątkach z I wojny światowej kończąc. Na ścianach wisiały obrazy i widoki starego Bolkowa oraz osób, które dla historii i rozkwitu miasta miały szczególne znaczenie. W zbrojowni przechowywano również niektóre przedmioty, które wcześniej były na wyposażeniu pierwszego ewangelickiego kościoła w mieście. Zbiór książek uzupełniały niegdyś ważne dokumenty i pokaźna ilość rękopisów. Pomieszczenia Heimatmuseum w wyniku ciągłego rozrastania się zbiorów nie były w stanie pomieścić wszystkich eksponatów. Latem 1927r. zostały ukończone prace konserwatorskie i modernizacyjne Frauenhaus. W 1929r. umieszczono na blankach wieży zamkowej pomalowane na jaskrawy kolor tablice, które miały umożliwić orientowanie się w terenie. Wiosną 1931r. rozpoczęto prace remontowe na pierwszym piętrze muzeum w zbrojowni, a do ochrony przed wdzierającym się deszczem wbudowano podwójne okna. Odwiedzanie zamku i muzeum oraz korzystanie ze schroniska rozciągało się w gruncie rzeczy na półrocze letnie. Pomijając pewne wahania, liczba gości stanowiła jakąś stałą wartość. W 1926r. sam zamek zwiedziło 10 678 osób, a w Jugendherberge nocowało około 900 turystów. W latach 1929 – 1933 funkcję przewodniczącego VHP pełnił pastor Walter Rohkohl, a od 1933r. radca urzędu sądowego Scheitzel. Krzewieniu wiedzy o regionie służyły Bolkenhainer Heimatblätter – Bolkowskie Zeszyty Regionalne, które ponadto miały stworzyć ogniwo łączące między bolkowianami, ich miastem i historią regionu.

Oryginalnym pomysłem Verein für Heimatpflege było urządzenie na wewnętrznym dziedzińcu zamku otwartej sceny teatralnej, na której wystawiono po raz pierwszy w 1925r. sztukę regionalną „Bolko” Fedora Sommera. Sprawozdanie rachunkowe Towarzystwa za 1925r. donosi, że 23 przedstawienia obejrzało 21 tys. widzów. Rok później liczba widzów Festspiele osiągnęła 29 tys. osób. Gdy w 1934r. powrócono do idei święta regionalnego, we wszystkich jego imprezach uczestniczyło 20 tys. widzów. W 1936r. ponownie ożyła otwarta scena teatralna na Zamku Bolkowskim. W średniowiecznych pochodach przez miasto mogły uczestniczyć setki zaproszonych gości. Wystawionym wówczas 39 przedstawieniom przyglądało się 12 tys. widzów, którzy oprócz sztuki Fedora Sommera mogli na przemian podziwiać dramaty Goethego i Hauptmanna. Poza tym czterokrotnie w 1936r. ze swoim repertuarem przyjeżdżał do Bolkowa teatr miejski z Jawora. W następnym roku (1937) na zamkowej scenie recytowano, oprócz dzieł niemieckich dramatopisarzy, wersy sztuk Shakespeara. We wszystkich przedstawieniach udział wzięło 17 wykonawców z dużych scen Wrocławia, Berlina, Bazylei i Düsseldorfu. Na 45 przedstawień przybyło ponad 15 tys. widzów. Sztuki zamkowe odbywały się aż do 1941r. Jeszcze latem drugiego roku wojny przedstawienia oglądało przeciętnie 473 widzów. W latach 1938 i 1939 odbywały się na zamku festiwale muzyki ludowej (Volksmusikfeste). W pierwszym roku wojny drugiego dnia festiwalu przed południem rywalizowały chóry amatorskie. Po południu odbyło się premierowe wykonanie Bolkenhainer Burgenmusik – „Bolkowskiej muzyki zamkowej” pod kierownictwem samego kompozytora, prof. Bialasa z Wrocławia. Jeszcze na przełomie lat 1939/40 organizowano w mieście liczne imprezy muzyczne, teatralne i kabaretowe.

Zamiłowanie ówczesnych bolkowian do muzyki i teatru znajdowało również swój wyraz w ilości rozmaitych Vereine – stowarzyszeń, w których zrzeszonych było ponad 700 mieszkańców miasta. W okresie międzywojennym działały w Bolkowie m.in.: Männer Gesangverein „Bolko”; Gesangverein Harmonie; Verein der Gesangfreunde; Neumann’scher Frauenchor; Frömel’scher Orchesterverein; oraz najliczniejsze i najprężniej działające Verein der Musikfreunde Hansa Krappego. Dla wszystkich, którzy chcieli spróbować swoich sił na scenie teatralnej, okazję stwarzało amatorskie Bolkenhainer Theaterverein „Thalia”. Liczba członków tego stowarzyszenia nawet w najtrudniejszym gospodarczo okresie nie spadała poniżej 150. Popularnością cieszyły się w Bolkowie Kirchenkonzerte. Duże znaczenie w uprawianiu tego rodzaju muzyki mieli kantorzy: Krause, Koch i Hübner, którzy byli mocno zaangażowani w działalność kościelnych chórów obu wyznań. Siłę głosu kościelnych chórów wzmacniali quasi profesjonalni śpiewacy ze wsparciem instrumentów smyczkowych i trąbek w kościele katolickim oraz kwartetu puzonów w kościele ewangelickim. Musica sacra w kościele ewangelickim była wykonywana przy współudziale wokalistów i instrumentalistów. W ekumenicznym duchu współdziałali duchowni obu Kościołów, aby umożliwić wspólne wykonywanie dzieł oratoryjnych.

Muzykowanie w gronie rodziny i przyjaciół (Hausmusizieren) cieszyło się w Bolkowie szczególnym upodobaniem. Choć informacje prasowe nie relacjonują o takiej formie towarzyskości, Krappe wspomina, że prawie w każdej bolkowskiej rodzinie znajdował się jakiś instrument, który można było pobudzić do brzmienia. Przynajmniej w co dziesiątej było do dyspozycji pianino, a w wielu przypadkach nawet fortepian koncertowy. Domowe muzykowanie uprawiano solo, w duecie, tercecie, kwartecie, a nawet kwintecie z akompaniamentem fortepianu lub instrumentów strunowych. Do rodzin uprawiających tę formę muzykowania zaliczali się przede wszystkim Neumannowie, Geislerowie i Bretschneiderowie. W kameralnym gronie z udziałem Klary Neumann, radcy sądowego Welzela, kantora Conrada i Hansa Krappego równie chętnie muzykowano w domu pastora Wilhelma Langera. Największą domową orkiestrę stanowili Reinholdowie. W tej rodzinie ojciec przekazał umiejętność gry na trąbce swoim synom: Fritzowi, Hermannowi, Brunowi, Richardowi i Ludwigowi oraz córkom, Annie i Ernie. To głównie z Reinholdów rekrutowała się powstała około 1930r. orkiestra Frömela.

Dla szerszego grona odbiorców organizowano Kammermusikabende. Autorami takiej formy prezentacji utworów muzycznych byli głównie Werner Reichel i wspomniany już Hans Krappe. Ten bolkowski duet dobrał sobie do współpracy wiolonczelistę, Hermanna Schneidera ze Strzegomia. Już jako trio wypracowali sobie bogaty repertuar głównie z utworami największych mistrzów: Bacha, Händla, Haydna, Mozarta, Beethovena, Schuberta, Schumanna i Webera. Miejscem, gdzie takie wieczory były organizowane, była najpierw sala hotelu „Zum Schwarzen Adler” a później także aula Szkoły Średniej im. Bolka (Mittelschule „Bolko”). To przede wszystkim dzięki staraniom Wernera Reichela wieczory te cieszyły się stale wzrastającym kręgiem słuchaczy i chyba także w dużym stopniu z powodu tego, że trio dysponowało otrzymanym od światowej sławy Firmy Förster z Löbau w Saksonii fortepianem koncertowym, którego dźwięki szczególnie oddziaływały na słuchaczy. Kammermusikabende nadawano wyjątkową oprawę. W późniejszym okresie trio rozrosło się o ucznia Hermanna Schneidera, wiolonczelistę Ericha Wagenknechta, a potem także syna kierownika orkiestry z Jawora, wiolonczelistę Bormanna. Do udziału w wieczorach muzyki kameralnej często byli zapraszani: mecosopranistka, Lotte Deutschmann z Wrocławia, śpiewająca altem Lotte Veit z Berlina i Willy Schmidt z Reichwaldau. Zanim jednak Werner Reichel zamieszkał w Bolkowie, w koncertach muzyki kameralnej towarzyszyli Krappemu: Otto Maria Erber i Herbert Spittler.
Okazję dla popisów solistów i solistek – śpiewaków stwarzały Lieder – und Balladenabende – wieczory pieśni i ballad. Bolkowskim solistą, którego dzięki koncertom radiowym mogli podziwiać melomani na Dolnym Śląsku, a który poprzez swoje występy w mieście wypełniał przerwy między imprezami bolkowskich towarzystw muzycznych, był Alfred Rudolph. Od lat trudził się, interpretując bolkowskiej publice nowoczesną wtedy pieśń artystyczną Straußa, Wolfa, Hochberga, Weingärtnera etc. Jego solowe popisy podczas Lieder – und Balladenabende przyciągały zawsze rzesze jego zwolenników. Tak było także 6 marca 1924r., gdy w swoim recitalu w Deutsches Haus wykonywał utwory Schumanna, Brahmsa, Schuberta i Löbego. Na fortepianie akompaniował mu kantor Krause. 3 kwietnia 1924r. Rudolph zaoferował bolkowskiemu audytorium bukiet ballad Hansa Hielschera. Ozdobą tej imprezy była towarzysząca mu piosenkarka, Ella Lenz – Pfeifer, którą, choć w Bolkowie była po raz pierwszy, znali już miłośnicy śpiewu w Berlinie, Wrocławiu, Legnicy i Zgorzelcu. Natomiast 2 marca 1926r. występowała w Bolkowie także po raz pierwszy inna, znana już w większych miastach młoda śpiewaczka, Margarete Hoppe. Jej wokalnym popisom towarzyszył na instrumentach Werner Reichel. Na pierwszy dzień 1930r. Rudolph zaprosił do Bolkowa na wspólny występ po mistrzowsku śpiewającego w śląskim dialekcie Ernsta Schenkego z Wrocławia. Ofertę muzyczną gościnnie występujących tutaj artystów, urozmaiciła swoim występem wiosną 1925r., co się wówczas rzadko zdarzało w małym mieście, tancerka Ursel – Renate Hirt z Wrocławia, której ze swoim barytonem towarzyszył jeszcze w Bolkowie nieznany Herbert Bilke.

Równie wspaniałego wzbogacenia doznało życie muzyczne miasta ze strony orkiestr wojskowych, które kilka razy w roku oferowały bolkowskim melomanom zróżnicowany program. Na deskach hotelu Deutsches Haus marsze wojskowe wykonywały orkiestry ze Świdnicy i Jeleniej Góry. Korpus muzyczny równie chętnie uczestniczył w otwartych koncertach na bolkowskim Rynku. Na „podwójny koncert” w 1929r. przyjechali do miasta członkowie kapeli wojskowej z Legnicy pod kierownictwem muzykmistrza Winklera. „Podwójny” charakter koncertu wynikał z faktu, że odbywał się on w połączeniu z Städtische Orchester z Jawora, która wielokrotnie bywała gościem bolkowskiej publiczności.
W okresie międzywojennym Bolków nie tylko głośno rozbrzmiewał muzyką, którą wykonywały nowo powstałe stowarzyszenia muzyczne. Swoją działalność rozpoczynały lub reaktywowały także wówczas kluby i związki sportowe oraz organizacje społeczne w mieście. Nastąpiło żywe zainteresowanie narciarstwem i sportem motorowym. Długą listę stowarzyszeń społecznych otwierało Bürgerverein, które powołano do życia z zadaniem niesienia pomocy ubogim bolkowskim rodzinom. Działalność zmierzającą do poprawy wyglądu miasta, a przede wszystkim do utrzymania jego terenów zielonych i uczestniczenia w ochronie ptaków prowadziło Bolkenhainer Verschönerungsverein.

Obok już wymienionych ożywioną działalność na terenie Bolkowa prowadziły: Mieterschutzverein, Verkehrsverein, Eisenbahnverein, Riesengebirgsverein, Verein der Gast und Schankwirte, Handwerker – Gesellenverein, Bolkenhainer Frauenverein, Vaterländische Frauenverein, Landwirtschaftlicher Hausfrauenverein. Równie ważną funkcję w życiu przedwojennych bolkowian spełniał sport, który w pewnym stopniu równoważył troski materialne i duchowe dnia powszedniego. Lista stowarzyszeń sportowych w Bolkowie w latach 1924 – 33, funkcjonujących stale lub okresowo, zawiera całkiem niemałą ich liczbę, zważywszy na fakt, że ilość mieszkańców miasta w 1934r. nie przekraczała 4,5 tys. Można stąd wnioskować, że prawie każdy dorosły mieszkaniec musiał być jednocześnie członkiem kilku towarzystw sportowych lub innych stowarzyszeń o charakterze kulturalnym. W bolkowskiej prasie zostały wielokrotnie odnotowane przykłady udanych imprez świątecznych i towarzyskich w mieście z udziałem przedstawicieli różnych dziedzin sportu. Jeśli wychodzi się od liczby członków i ilości oddziałów, na czele wymienić należy stowarzyszenia gimnastyczne: robotnicze – Wolni Gimnastycy (Freie Turnerschaft) i mieszczańskie – Męskie Towarzystwo Gimnastyczne (Männer Turnverein). Mniej liczne, często działające tylko dwa lub trzy sezony, były kluby piłki nożnej, które, podobnie jak stowarzyszenia gimnastyczne, rekrutowały się z robotniczych i mieszczańskich środowisk. Miłośnicy piłki nożnej ze środowisk robotniczych, pracujący głównie w Mechanicznej Przędzalni Kramsta, skupiali się w Robotniczym Związku Gimnastyczno – Sportowym (Arbeiter – Turn – und Sportbund). Natomiast mieszczanie zasilali szeregi najpierw Sportclub „Bolko”, potem Bolkowskiego Towarzystwa Piłki Nożnej „Zielono – Biali” (Bolkenhainer Fußballverein „Grlono – Bial, a od 1930r. Towarzystwa Piłki Nożnej Czerwono – Biali (Fußballverein „Rot – Weiß”). Dla miłośników gry w kręgle stały do dyspozycji dwie kręgielnie. Znaleźli się także w Bolkowie, już krótko po upowszechnieniu się samochodów, ludzie rozentuzjazmowani w sporcie motorowym, którzy zrzeszyli się w 1925r. w Lokalnej Grupie Niemieckiego Towarzystwa Sportów Motorowych (Ortsverein des deutschen Motorsportverein). Ten przyjął w 1928r. nazwę Związek Lokalny Bolków (Allgemeine Deutsche Automobilclub). Miłośnicy jazdy na rowerze byli zrzeszeni w dwóch istniejących w mieście związkach kolarskich. Związek Kolarski „Wanderlust” (Radfahrer Verein „Wanderlust”) i Robotniczy Związek Kolarski „Solidarität” – Bolków (Arbeiter Radfahrer Verein „Solidarität” – Bolkenhain). Schützenbruderschaft – Bractwo Kurkowe umożliwiało uprawianie na swoich strzelnicach sportów strzeleckich. Corocznie odbywały się w Bolkowie kilkudniowe zawody strzeleckie, którym towarzyszył świąteczny pochód wszystkich zaproszonych bractw przez Rynek miasta. W czerwcu 1928r. powstał w Bolkowie dla tamtych czasów absolutnie ekskluzywny Tennisclub, który miał swoje korty na placu za hotelem Deutsches Haus. 5 stycznia 1924r. powołano do życia Towarzystwo Narciarskie (Skiverein).

Przedwojenny Bolków był siedzibą ewangelickiego powiatu kościelnego i katolickiego archiprezbiteriatu. Na podstawie wyników spisu ludności z 1905r. wiadomo, że w mieście żyło 2 787 ewangelików, 1 148 katolików, 11 Żydów i 13 innowierców. Natomiast w 1930r., w całym powiecie bolkowskim zamieszkiwało 17 968 (83,55 %) ewangelików, a jeden duchowny przypadał na 1996 dusz. W tym samym roku oprócz ewangelików i katolików w Bolkowie żyło 12 darbistów, 35 baptystów, kilku adwentystów i 11 ateistów.
Działalność opiekuńczą sióstr elżbietanek wspierały religijno – społeczne organizacje gminy katolickiej, głównie Katolicki Związek Caritasu (Kath. Caritasverband), Katolicki Związek Kobiecy (Kath. Frauenbund), Katolickie Stowarzyszenie Dziewcząt (Kath. Jungfrauenverein) i Męskie Towarzystwo Katolickie (Kath. Männer – Verein).

Obok działalności ewangelickiej Verein für Innere Mission rozwijała się również w gminie działalność innych stowarzyszeń wyznaniowych. Ich najważniejszym celem było wspieranie życia gminnego i przyciąganie do czynnej współpracy w gminie jej członków. Ewangelickie Stowarzyszenie Robotników (Evangelische Arbeiterverein) zapoczątkowało szereg następnych korporacji wyznaniowych. Jednak dopiero na okres po wojnie 1914/18 przypadał energiczny ich rozwój. Ze swoim obszarem zadań do dużego znaczenia doszło Ewangelicka Pomoc Kobieca (Evangelische Frauenhilfe), której nie można traktować jako towarzystwa w powszechnie przyjętym wówczas znaczeniu tego słowa. Frauenhilfe było aktywnym organizmem w ramach kościoła i pojedynczych gmin ewangelickich. 22 lutego 1925r. połączone korporacje kościoła ewangelickiego założyły w Bolkowie Ewangelicki Związek Ludowy (Evangelicher Volksbund), którego podstawową ideą miało być budowanie wzajemnej pomocy. Chodziło tu głównie o zabezpieczenie pomocy finansowej na wypadek śmierci członka gminy wyznaniowej Obok Frauenhilfe ważne miejsce w szeregu wyznaniowych korporacji kościoła ewangelickiego zajmowało Ewangelickie Stowarzyszenie Mężczyzn i Młodzieży Męskiej (Ev. Männer – und Jünglingsverein), które w 1925r. mogło obchodzić swoją 35. rocznicę powstania .

Historia lokalna zaspokaja naturalne pragnienie ludzkie, aby znać nie tylko teraźniejszość, ale i przeszłość terenu czy miejscowości, w której się żyje i pracuje. Choć jestem kolejnym pokoleniem urodzonym na ziemiach, o których jeszcze niedawno mówiono „polskie Ziemie Odzyskane”, więź z tą ziemią – dziś moją rodzinną – wymaga umacniania i pogłębiania, jeśli ma być pojęta konkretnie, a nie sloganowo. W badaniach nad historią regionalną chodzi także o coś innego. Aby mogły być one miarodajne, trzeba zgromadzić wiele źródeł, często dotąd nieznanych, zebrać możliwie najwięcej faktów dotyczących określonego okresu i obszarów działalności wcześniejszych mieszkańców miasta. Są to nieraz fakty drobne i pozornie bez znaczenia. Jednak ich wykorzystanie pozwala unikać subiektywnych ocen graniczących z hipotezami. Pod tym względem rzetelne badania z historii lokalnej, systematyczne i z jasno wytyczonym celem, mogą przyczynić się do pogłębienia wiedzy o naszym mieście i przez to wzmocnić z nim więzi.

Między przedstawionymi przeze mnie działami życia kulturalnego i społecznego zachodzą, często niezauważalne, powiązania zwrotne, ale właśnie przez to tworzą treść życia kulturalnego środowiska – tworzą swoistą, bolkowską przedwojenną kulturę regionalną. Nie waham się konstatować, że bolkowska społeczność okresu międzywojennego to grupa dobrze zorganizowana i nadzwyczaj aktywna we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Do momentu, gdy obecny tutaj Pan Hans Jochen Meier poinformował mnie, że wystawa, która za chwilę zostanie otwarta, zaprezentuje nam dotąd nieznane obrazy Bolkowa, ubolewałem, że mimo czynionych starań nie dotarłem do zgromadzonych w Bolkenhainer Heimatstube w Borken w Westfalii pamiątek i dokumentów, z których szczególnie moje zainteresowanie wzbudzały albumy ze zdjęciami zamków, budynków, ulic, imprez kulturalnych i znanych wówczas bolkowskich osobistości. Dziś spełniają się w pewnym sensie moje pragnienia, bowiem obrazy te dotarły do Bolkowa.

Pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że przygotowana wystawa, będzie wyjątkowym źródłem wiedzy i stanie się czynnikiem integrującym tutejsze społeczeństwo z przeszłością miasta. Prezentowane fotografie pozwolą bliżej zapoznać się z lokalną kulturą i tradycjami okresu międzywojennego. Dla lokalnych badaczy i ciągle zwiększającego się grona miłośników historii miasta wystawa powinna stać się przyczynkiem do przygotowania w najbliższym czasie monografii Bolkowa. Na zakończenie chciałbym życzyć Państwu miłego odbioru i wielu konkretnych refleksji, które na długo utrwalą w waszej pamięci często nieistniejące już obrazy miasta.
Dziękuję.

Odczyt z okazji otwarcia wystawy w Muzeum Zamku Bolków
Dni Bolkowa i Borken 2000
Roman Sadowski