Gdy ostatnio po raz kolejny próbowałem poukładać i usystematyzować różnego rodzaju archiwalia i materiały dotyczące historii naszego miasta, trafiłem na wspomnienia Arthura Lahmera, eksbolkowianina i zagorzałego lokalnego działacza NSDAP, który ledwo gdzieś na marginesie swoich quasi historycznych opracowań nadmienia o związkach niemieckiego feldmarszałka Waltera von Brauchitscha z Bolkowem.

Walter von Brauchitsch
4 X 1881 – 18 X 1948

Urodził się w rodzinie pruskich junkrów. Jako zwolennik hitleryzmu od 1928r. piastował wysokie stanowisko w Reichswehrze. W 1933r. stanął na czele I Okręgu Wojskowego w Królewcu, obejmując to stanowisko po gen. von Blombergu, a w 1937r. uzyskał nominację na dowódcę nowo powstałego „Gruppenkomado” w Lipsku. Następny awans uzyskał 4 lutego 1938r., kiedy został dowódcą wojsk lądowych w miejsce gen. von Fritscha. To właśnie jemu powierzono dowództwo kampanii przeciw Polsce. Zaraz potem także przeciw Francji. W tym przypadku jego koncepcja opóźnienia ataku na Francję (jego opóźnienie, aby lepiej przygotować się do ataku) była sprzeczna z planami Hitlera. B. Podał się do dymisji, ale nie została ona przyjęta. Za zasługi został 19 lipca 1940r. mianowany feldmarszałkiem. W planach ataku na ZSRR głównym celem miała być Moskwa. Ofensywa miała zakończyć się przed nastaniem zimy, by nie powtórzyć błędów kampanii napoleońskiej. Wiosną 1941r. nadzorował operacjami Wehrmachtu na Bałkanach i Krecie. Atak na ZSRR prowadzony był planowo aż do momentu, kiedy Hitler, bez porozumienia z B. Mimo trudnych warunków klimatycznych, postanawia ponownie zaatakować Moskwę. Nie uznaje racji B. ostrzegającego przed zbliżającą się rosyjską zimą. W początkach grudnia Armia Czerwona przeszła do kontrataku, a 19 grudnia 1941r. B. zostaje pozbawiony swych funkcji wojskowych. W 1945r. aresztowany przez Brytyjczyków. Umarł w Hamburgu.

 

A teraz to co z punktu widzenia historyka – badacza jest najważniejsze w tej sprawie dla historii Bolkowa, bowiem jego żoną była Charlotta, córka inspektora (radcy sądowego) Rüffera, który urzędował we Wrocławiu, ale swoje wakacje spędzał najczęściej w Bolkowie. Brauchitsch po dymisji stale zamieszkiwał w tym domu (niegdyś ul. Jaworska 20). Nie angażował się w życie społeczne bolkowian. Sezonowo widywano go podczas pielęgnacji przydomowego ogrodu. Nikt też szczególnie nie próbował wciągać go wir życia towarzyskiego lokalnej elity. Zwłaszcza tej partyjnej (tzn. NSDAP), która – jak się wydaje – miała na niego szczególne baczenie. W styczniu 1945r., gdy przez Bolków przetoczyły się pierwsze kolumny niemieckich uciekinierów i gdy wyraźnie słyszalne były odgłosy armatnich wystrzałów, Brauchitsch ze swoją małżonką i żołnierzami miejscowego oddziału Reicharbeitsdienst-u opuścił Bolków, korzystając z kursującego jeszcze pociągu osobowego. Przez Czechy dostał się do Bawarii.

 

Klęska pod Moskwą była dla Hitlera i większości Niemców, po wcześniejszym paśmie sukcesów, pierwszym wstrząsem. Walter von Brauchitsch oburzał się na obowiązek spłodzenia przez esesowca przed wyruszeniem na front dziecka, jako że demoralizowało to wehrmachtowców. B. Domagał się od Himmlera, aby ten potwierdził nienaruszalność zasad trwałości rodziny.

 

W odezwie wydanej w pierwszym dniu wojny Naczelny Dowódca Sił Lądowych Walter von Brauchitsch zapewnił, że Wehrmacht nie traktuje ludności cywilnej jako swego wroga i będzie postępował zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego, co nie przeszkodziło przeprowadzeniu w początkach wojny masowej eksterminacji na zajętych ziemiach polskich.

 

W tym samym budynku mieszkał w Bolkowie w latach dwudziestych Fedor Sommer, regionalny pisarz i poeta, który jest autorem dramatu pt. „Bolko – sztuka regionalna i zamkowa”. On zapoczątkował właściwie odbywające się od 1925r. na otwartej scenie teatralnej na zamku coroczne festiwale teatralne.

Roman Sadowski